Carrie

Początkowo zamysł pierwszej powieści "Carrie" był taki, że sprzeda je jako trochę dłuższe opowiadanie dla mało ambitnego pisma erotycznego. Z czasem jednak praca nad dziewczyną z super-mocą telekinetyczną, która była główną bohaterką "Carrie", wymknęła się spod kontroli na tyle, by stać się nie długim opowiadaniem, a krótką powieścią. Pomysł przestawał mu się podobać z każdą stroną, więc myślał nawet o jego porzuceniu. Jego żona Tabitha po przeczytaniu dotychczasowych wyników namówiła go, by kontynuował ten projekt. Mimo braku sympatii dla głównej bohaterki postanowił podjąć historię. Szło mu topornie. Gdy skończył, oddał maszynopis wydawnictwu, które później wypromowało także Johna Grishama, i szybko o nim zapomniał. Pewnego dnia, siedząc sam w domu, otrzymał telefon, że "Carrie" idzie do druku oraz dostaje bardzo dużą zaliczkę. Zwariował ze szczęścia, jednak nie miał jak przekazać swojej żonie dobrej nowiny. Gdy wróciła zmęczona, obładowana zakupami, podszedł do niej i powiedział, co się stało. Tabitha rozglądnęła się po mieszkaniu i zaczęła płakać ze szczęścia.

hurtownia okularów - odkurzacze - posadzki - żaluzje gdańsk - Hi End - Ruletka - ruletka